Nigdy nie wiem czy to najtrudniejszy, czy może najłatwiejszy dzień diety. Czuję się lepiej niż zazwyczaj, bo dałam mojemu ciału zdrowe, odżywcze jedzenie i dużo wody. Czuję, że robię mało, ale tak naprawdę nie muszę robić więcej, a ciągły upał nie skłania do przepracowywania się. Spokojnie, na wszystko przyjdzie pora.
Mam ochotę na słodycze, bo ostatnio ich sobie nie odmawiałam. Mimo to bilans wynosi zdrowe 1500 kcal + kilka fistaszków, konkretny bilans wskoczy jako podsumowanie tygodnia.
Mam świadomość, że zaraz będzie łatwiej, bo się przyzwyczaję i szkoda będzie mi niszczyć właśnie zdrowe bilanse. Dlatego warto wrzucić coś słodkiego i zdrowego jako jeden z posiłków. U mnie to dziś pieczone jabłko ❤
Mam ochotę zachować moje odchudzanie jako tajemnicę. Po pierwsze, aby ludzie nie zaczęli wymagać efektów, bo wierzę, że moja praca obroni się sama i zaczną zauważać. Po drugie, zostało mi kilka tygodni do wyprowadzenia się z domu, więc nie chcę toczyć batalii z rodzicami o jedzenie.
Dzień minął mi spokojnie, spaliłam trochę kalorii sprzątając jak szalona, do tego obejrzałam film o ChAD i trochę czytałam.
Trzymajcie się cieplutko!
Post pisany w ciągu dnia, opublikowany kiedy kładłam się do łóżka.
Mam ochotę na słodycze, bo ostatnio ich sobie nie odmawiałam. Mimo to bilans wynosi zdrowe 1500 kcal + kilka fistaszków, konkretny bilans wskoczy jako podsumowanie tygodnia.
Mam świadomość, że zaraz będzie łatwiej, bo się przyzwyczaję i szkoda będzie mi niszczyć właśnie zdrowe bilanse. Dlatego warto wrzucić coś słodkiego i zdrowego jako jeden z posiłków. U mnie to dziś pieczone jabłko ❤
Mam ochotę zachować moje odchudzanie jako tajemnicę. Po pierwsze, aby ludzie nie zaczęli wymagać efektów, bo wierzę, że moja praca obroni się sama i zaczną zauważać. Po drugie, zostało mi kilka tygodni do wyprowadzenia się z domu, więc nie chcę toczyć batalii z rodzicami o jedzenie.
Dzień minął mi spokojnie, spaliłam trochę kalorii sprzątając jak szalona, do tego obejrzałam film o ChAD i trochę czytałam.
Trzymajcie się cieplutko!
Post pisany w ciągu dnia, opublikowany kiedy kładłam się do łóżka.
Super! Cieszę się bardzo, że pałasz w tym poście taką determinacją..gdy to czytam, przypominam sobie swój początek w październiku zeszłego roku i motywację, dzięki której przebrnęłam tyle, ile nigdy wcześniej w życiu. Życzę Ci powodzenia i zazdroszczę wyprowadzki! Mnie to czeka za rok!
OdpowiedzUsuńPowodzenia!
Z Twojego postu bije takie pozytywne i zdrowe podejście, super <3 Życzę Ci powodzenia w realizacji celu :) Trzymaj się :*
OdpowiedzUsuń