-0.7kg.
Łapią mnie myśli jak idiotyczne jest ważenie się. Przecież nie będę inną osobą, bo schudnę, przecież w moim życiu nic się nie zmieni. Tej różnicy jeszcze nie widać i gdybym się objadła jutro mogłabym ważyć więcej. Ale chodzi o to żeby te zmiany były trwałe, abym wyrobiła zdrowe nawyki.
Dziś skończyłam Dietoland. Mam bardzo mieszane uczucia.
Łapią mnie myśli jak idiotyczne jest ważenie się. Przecież nie będę inną osobą, bo schudnę, przecież w moim życiu nic się nie zmieni. Tej różnicy jeszcze nie widać i gdybym się objadła jutro mogłabym ważyć więcej. Ale chodzi o to żeby te zmiany były trwałe, abym wyrobiła zdrowe nawyki.
Dziś nie zapisuję zjedzonych kalorii, bo chcę nauczyć się jeść intuicyjnie. Bez liczenia, ale żeby chudnąć do "wymarzonej" wagi.
Patrzę na świat bardzo nieprzychylnym wzrokiem. Gdyby ludzie poznali moje myśli prawdopodobnie każdy miałby mnie za sukę. Okres mood. Dzisiejszy dzień spędzam z książką w ręku, bo interakcje z ludźmi mogą skończyć się źle. Jak ostatnia rozmowa z przyjacielem, który chyba jest na mnie zły i teoretycznie może mieć do tego prawo/powód, ale i tak poczekam aż to on się pierwszy odezwie.
W planach na ten tydzień jest rozpoczęcie cardio jak tylko będę w stanie normalnie chodzić (okres + tragiczne zakwasy na razie wyłączają mnie z ruchu) i dokończenie kilku książek. Chcecie czytać skrócone recenzje czytanych przeze mnie książek?
Dziś skończyłam Dietoland. Mam bardzo mieszane uczucia.
Ten pomysł z recenzjami jest świetny, chętnie bym jakieś przeczytała! :) Trzymaj się :*
OdpowiedzUsuńTo prawda, jeśli nic się w głowie nie zmieni to to, że się schudło także nic nie zmienia - przykładowo taka ja, nadal mi mało nie umiem się tym cieszyć, a i tak ciąglę jestem dla siebie samej surowa jeśli chodzi o samoocenę i walczę z tym.
OdpowiedzUsuńPewnie dodawaj recenzje, może być to ciekawe!
Powodzenia!