Żyję, mam się dobrze. Świat kręci się tak szybko! Wokół mnie dzieje się nagle niezwykle wiele, a jeszcze więcej ma się dziać. Waga stoi, diety nie ma, ćwiczeń poza codziennym życiem też nie. W głowie mi studia i wybór miasta, zamykanie spraw tutaj i otwieranie nowych w nowym miejscu. Naprawdę wiele osób mnie w tym wspiera i życzę takich ludzi wokół was wam. Teraz? Teraz jest po 21, a ja muszę ogarnąć paznokcie. Jutro pobudka o 6 i cały dzień w drodze. W weekend wyjątkowo duża aktywność fizyczna, potem zastanawianie się co zrobić z życiem... Powrót do domu chociaż nie wiem na jak długo. Jeżeli trafi mi się spokojniejszy okres to wrócę do ćwiczeń i zdrowej diety, ale aktualnie to nie jest na szczycie mojej piramidy wartości. Do przeczytania! <3
Nie jest łatwo się ogarnąć kiedy boli dusza. Leki działają. Wstałam z łóżka wcześniej, chociaż nie musiałam. Zrobiłam trening. Mam motywację, chęć czy jakkolwiek to nazwać. W końcu. Ostatnie dwa dni przeleżałam. Egzystowałam, bez chęci do życia. Pora regularnie ćpać tabletki szczęścia. I działać. " Musisz zadać więcej ciosów żebym pękł Nie czerpię siły z kosmosu, bez patosu pokonuję lęk nie myślę o fanfarach choć wiem że grają dla nas miałem w planach wszystko na raz zgarnąć dziś chce zrzucić balast Jeśli się postarasz, sprawy pójdą w dobrą stronę trzymasz życie w rękach ty masz nad wszystkim kontrolę skoro tak jeśli zbocza tylko wydają się strome czemu moja droga przypomina parabole co Z góry na dół i odwrotnie i tak w kółko przy oknie biurko, patrze na obce podwórko czuję jakbym był za burtą, do płuc wlewa się woda Ahoj załoga gdy, dotknie moja noga znowu się odbije, słowo wracam do was za chwilę zanim brak tlenu już...